Przeglądając zapiski parafialne z czasów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej przekonujemy się, że o kościół bardzo się troszczono. Było zresztą komu się troszczyć. Szlachty w obrębie parafii było wiele, z niej samej można by stworzyć oddział na wyprawę. Nierzadko nasze mieszczanki dawały dowody przywiązania do kościoła i dbałości o jego zaopatrzenia. Przeczytajmy inwentarz skarbca kościelnego z roku 1619:
- kielich srebrny złocisty z pateną takąż
- kielich srebrny z pateną złocistą
- kielich z koronką srebrną u podstawy
- puszka srebrna, wewnątrz złocista
- krzyż srebrny z ewangelistami
- koronki srebrne na obrazie NMP
- 2 koronki pozłociste na wielki ołtarz
- na mały ołtarz a sinistre NMP koronki dwie
- na mały ołtarz i na obrazie NMP a dextera dwie koronki
- srebrne przykrywadło na kielich używane zamiast puszki
- monstrancja miedziana, melchizedech w niej srebrny i złocisty
- 5 ornatów bardzo bogatych
- 2 kapy czarne i białe
- 5 burs
- 2 sredynki złotem i srebrem wyszywane
- 2 dzwony wielkie z sygnaturką, 4 mniejszych, bielizny bardzo wiele.
Po roku 1619 wchodzi do inwentarza, jak zaznaczają zapiski, monstrancja bardzo piękna srebrna a promienie złociste, wartości 136 złp. Ta monstrancja ma być wedle podania zamurowana.
W roku 1700, 21 marca, wizytuje kościół x. Jacek Dąbrowski, proboszcz w Tyrawie. Wizytacja wykazała wielkie zniszczenia. Z inwentarza godnym do zanotowania była srebrna patena. Największe burze, najcięższe czasy przeszedł Mrzygłód i kościół w XVII wieku. Być może w roku 1624, a może w 1672 to wszystko Turcy zrabowali. Resztę, co pozostało po Turkach wyniósł smutnej pamięci proboszcz mrzygłodzki a kanonik kamieniecki, x. Włodkowski. Czytamy w tej wizytacji, że plebania przedstawiała widok zniszczenia ani płota lub czegoś innego, ani jednego kołka, o [...] nie pytaj, okna potłuczone, powiada kronikarz parafii. Wreszcie sam biskup Paprzyca Jan, rządzący diecezją do 1701 do 1718 roku, wizytuje Mrzygłód.
Od roku 1706 znów kościół zaczyna się podnosić. Na ołtarz wielki Salvatoris D.N. ICH - Zbawiciela, dano promienie srebrne. Ale na dobre zaczyna się poprawa odkąd objął rządy x. Proboszcz Sebastian Niedzielski. Koronki srebrne, które zaginęły, a które były prawdziwą ozdobą obrazów ołtarzowych zastępuje x. Niedzielski nowymi, zrobionymi ze srebrnej szabli swego brata Jana, prawnika z Sanoka. Tymi koronkami zdobi ołtarz NMP.
W drugim roku swych rządów w diecezji, bp Krzysztof na Słupowie Szembek, poleca x. Kazimierzowi Żywickiemu, kanonikowi przemyskiemu, a proboszczowi i dziekanowi krośnieńskiemu, zwizytować parafię Mrzygłód. Wizytację x. Kaź. Żywicki odbył 8 XI 1721 roku. Podpisuje regestr inwentarza, a w nim następujące rzeczy:
- kielich srebrny, 6 [...] bitych u Ojców franciszkanów sanockich, do tego kielicha patena srebrna, po jednej stronie złocista
- promienie srebrne na obraz w wielkim ołtarzu Zbawiciela
- tamże votum
- korona na obraz NMP w bocznym ołtarzu
- puszka srebrna z nakrywką
- monstrancja srebrna złocista
- krzyż srebrny
- monstrancja drewniana z melchizedechem srebrnym złocistym
- puszeczka srebrna do chorych
- korali sznurków na ołtarz NMP
- krzyż szpinowy na hebanie
- 3 par lichtarzy wielkich, lampa cynkowa przed wielki ołtarz
- i wiele innych drobniejszych rzeczy kościelnych.
Aparaty:
- 3 piękne kapy kitajkowe i aksamitne
- 13 bardzo pięknych i dobrym stanie ornatów
- ornat aksamitny szkarłatny z galonami
- ornat aksamitny z zielonymi galonami, srebrną stułą i manipularzem
- ornat pstry
- ornat adamaszkowy
- ornat atłasowy w kolumnach
- ornat adamaszkowy czarny
- ornat [...]
- ornat czarny [...]ytetowy
- ornat biały, czerwone kolumny
- ornat adamaszkowy z kolumnami czerwonymi
- ornat kitajkowy, zielony
- ornat wzorzysty
- ornat [...] biały
Bielizny kościelne jednego gatunku dochodziło do liczby 29. Samych burs jest 8. X. Seb. Niedzielski był to człowiek i kapłan niezwykłej zapobiegliwości i gorliwości o chwałę Bożą. Nie był odosobniony. Na jego zawołanie stają do ozdoby kościoła wszyscy, którzy się w nim modlili. Od roku 1710 proboszczuje, a ileż to w kościele przybyło. Szlachta okoliczna jak Wasikowski, cześnikowa z Lisznej, fundują ornaty. Denhoffowa [...] W.X. Litewskiego i dzierżawczyni Mrzygłodu - baldachim. Sam proboszcz, x. Sbastian funduje trzy ołtarze z żelaznymi kratami. Ornaty białe z srebrnymi galonami daje Gembalikowa, mieszczka z Mrzygłodu. Michał Wulfowicz, pisarz żup tyrawskich sprawia ze żoną Marią, kielich, za który dano we Wrocławiu 23 [talary] bez 4 białych szóstaków. Ci sami fundują ornaty. Starosta mrzygłodzki, Wojciech Zubrzycki * restauruje w tym czasie ołtarz św. Anny, a x. Sebastian złoci w roku 1742 ołtarz NMP. Skarbczyk w tym czasie może się poszczycić ampułkami drogimi, jedną parę srebrnych kupił x. Sebastian za 80 złp.
W takim stanie świątynia mrzygłodzka musiała zadowolić x. biskupa Wacława Sierakowskiego, gdy w roku 1745 osobiście, jak miał zwyczaj, wizytował parafię. W rok po wizytacji, w 1746, umiera x. Sebastian Niedzielski w miesiącu maju zaopatrzony świętymi Sakramentami. Pochowano go pod ołtarzem NMP, o której chwałę tak się troskał. Po śmierci x. Sebastiana proboszczem Mrzygłodu i Zarszyna jest scholastyk Kolegiaty w Brzozowie, dbały jak i poprzednik o ozdobę kościoła, x. Sojecki. Za jego czasów pani Grzadkiewiczowa dała srebrny łubek na obraz NMP. W roku 1762 pani Petronela Bogdańska, cześnikowa sanocka, daje tysiąc złp na fundusz lampy wiecznej, która od 21 II 1762 zaczęła się palić we dnie i w nocy. Tego samego roku Władysław Romer ofiaruje św. Antoniemu kobierczyk ukraiński. Powiększył się zatem skarbiec po śp. x. Sebastianie, ale czy z rzeczy metalowych, jako trwalszych, co do dzisiaj zostało? Czy znalazłby coś z tych pięknych złotych rzeczy?
Za kronikarzem wizytacji z roku 1700 mogę odpowiedzieć. Próżno szukasz, o nic nie pytaj. Czas Józefiński położył i tutaj dłoń, zagarnął to, co miało wartość i zawiózł do Wiednia. Znikły naczynia, srebrne i złote koronki na obrazach. Zważono je, dano za to obligację na znikomo małą kwotę, bo cóż znaczy choćby 200 zł.
Z antyków w kościele nic się nie przechowało, naczynia i aparaty są nowsze, o czym później.
*Synem starosty Wojciecha Zambrzyckiego (rodzina pochodziła z Zambrzyc na Mazowszu, nazwisko zapisywane czasem błędnie jako Zubrzycki) był zasłużony dla kraju biskup Franciszek Remigiusz Zambrzycki (1734-1826), pierwszy proboszcz (w 1798 r.) parafii Ostrówek k. Góry Kalwarii.
Komentarze mogą być dodawane tylko przez zalogowanych użytkowników. |