2. Historia polityczna
Historia - Kronika księdza Józefa Michałkowskiego


Mrzygłód jako miasto został założony na gruntach wsi Tyrawa. Niedługo po zwycięstwie grunwaldzkim król buduje kościół pod wezwaniem Rozesłania Apostołów, na pamiątkę odniesionego nad Krzyżakami zwycięstwa. Po dziś dzień obchodzi parafia Mrzygłód odpust 15 lipca jako dzień wielkiej wygranej w dniu "Rozesłania Świętych Apostołów". Jest podanie, że kościół budowali jeńcy krzyżaccy. Widać, że Władysław Jagiełło dba o Mrzygłód jeszcze jako o wieś Tyrawę. Staje się kolatorem kościoła. Jako dziedzic dóbr tyrawskich chciał ludność w nich podnieść moralnie przez kościół, przez założenie miasteczka chciał stworzyć rynek zbytu dla produktów rolnych.

Potrzebę założenia miasta Tyrawy wywołał wzrost sąsiedniej ludności i wzrost uprawy ziemi do tego stopnia, że było co sprzedać na targu i była potrzeba coś kupić. Na Rusi Mrzygłód dzisiejszy należy do miast poza Lwowem, Sanokiem, Przemyślem, najstarszych.

W roku 1431 Władysław Jagiełło wydaje edykt, w którym czytamy: "Gdy świeżo miasto Tyrawa we wsi tego nazwiska utworzone zostało, pragnąc przyczynić się do wzrostu tej osady, ustanowiliśmy targ we wtorek, jarmarki zaś przed Zielonymi Świętami i przed Narodzeniem NMP wedle praw i zwyczajów w Krośnie i w Sanoku istniejących".

Ten termin jarmarków zmienił się za króla Zygmunta I w roku 1547. Przeniósł on jarmarki na Boże Ciało i na św. Bartłomieja, gdyż dla jarmarków w sąsiednich miastach nieświetnie się udawały. Nadto przyczynił on trzeci jarmark na Nowy Rok.

Mrzygłód pierwotny, jeszcze jako wieś Tyrawa, należał do rodziny Pileckich. Pileccy, stara szlachta, wywodzili się z Pilczy w Ziemi Sandomierskiej, posiadali i u nas, na Rusi, swoje majątki. Cała okolica wsi Tyrawy do nich należała. A kiedy na Rusi sprawował rządy Władysław książę Opolski w imieniu Ludwika Węgierskiego, siostrzeńca Kazimierza Wielkiego, nastała zmiana właścicieli Tyrawy i okolicy. Władysław książę Opolski oddaje Pileckim Tyczyn i Kańczugę, a ci, w zamian, dają mu Tyrawę i okolicę. Odtąd Mrzygłód staje się własnością dóbr stołowych Królestwa Polskiego aż do upadku Polski, a po upadku przechodzi w ręce rządu austriackiego. Wracam jednak do Pileckich, gdyż z ich pomocą chciałbym wytłumaczyć nazwę późniejszą Tyrawy na Mrzygłód. Schematyzm diecezji przemyskiej z r. 1912 umieszcza Mrzygłód w dekanacie sanockim i tak powiada: Mrzygłód oppidum alias Tyrawa Miasto item Tyrawa regalis. Nie dziwią nas dwie ostatnie nazwy, są one wytłumaczone. Tyrawę Miasto wyjaśnia edykt Jagiełły. Tyrawę Królewską tłumaczy przynależność do dóbr królewskich. Skąd się wzięła nazwa Mrzygłodu? Tradycja przypisuje nazwanie Tyrawy Mrzygłodem jednemu z biskupów w czasie wizytacji parafii. Możliwym jest i bliższe prawdy, że nazwę Mrzygłód dali Tyrawie Pileccy. Mięli oni w dzisiejszym powiecie [będzińskim] Mrzygłód. Tamten Mrzygłód był jedną z ich głównych siedzib. Wobec praktyki, jaka była, że właściciel jednej miejscowości nazwę przenosił także na inną własność, gdy ta druga leżała daleko od jego głównej rezydencji, możliwym i prawdopodobnym jest właśnie, że Pileccy do pierwotnej nazwy Tyrawy dodali nazwę swej rezydencji Mrzygłodu w Ziemi Sandomierskiej. Z czasem druga nazwa wyrugować mogła pierwszą.

W metrykach przez wiek 18 używane są obydwie. Tak od 1759 do 1760 podpisuje się w metrykach x. Maciej Pawleski jako komendarz w Tyrawie Królewskiej. Inwentarz spisany w roku 1721 umieszcza jedną i drugą nazwę: Inventarium Ecclesiae Oppidi Tyrawa seu Mrzygłód. W zapisku darowizny kapy od JW. Imci Pani Konstancji Denhoffowej czytamy, że jest ona dzierżawczynią Mrzygłodu. Ksiądz zaś Wojciech Rychlewski, około roku 1773 podpisuje się jako proboszcz z Miasteczka. Zatem z najwcześniej używaną dzisiejszą nazwą "Miasteczko" spotykamy się po raz pierwszy około roku 1773.

Do 17 wieku miasteczko nasze znane jest urzędowo jako Tyrawa Królewska - tak mają akta grodzkie, akta biskupie w Przemyślu. Wiek 18 używa jednej i drugiej nazwy, albo obie razem, a nawet dodaje czwartą, tj. "Miasteczko". W wieku 19 nie spotykamy się już z pierwszymi nazwami. Do jakich województw należała Tyrawa Królewska czyli Mrzygłód?

Z Rusi Czerwonej połączonej z Polską w roku 1340 Władysław Jagiełło w roku 1434 tworzy województwo Ruskie i dzieli na trzy Ziemie: Lwowską, Przemyską i Sanocką. Każda zaś Ziemia miała starostwa grodowe i niegrodowe. W Ziemi Sanockiej starostwem grodowym był Sanok, niegrodowym Krosno i Mrzygłód. W Mrzygłodzie zatem, jako starostwie niegrodowym nie było grodu jako twierdzy. Był dwór szlachecki z cegły i kamienia, o czym świadczą głębokie fundamenta na polach, na południe za ogrodami plebańskimi. Jak zaś wyglądało bliżej mieszkanie takie bogatego szlachcica, a tym bardziej rezydencja utytułowanych tenutariuszy w królewszczyźnie mrzygłodzkiej? Dom murowany opatrzony w basztowe czatownie, otoczony wałem lub potężnym ostrokołowym parkanem. W aktach taki dwór nazywa się fortatilia muratum, to znaczy: zameczek murowany. Zabezpieczenie takie było konieczne przed bandami zbójeckimi grasującymi w ziemi sanockiej i przemyskiej. Starosta niegrodowy, inaczej tenutariusz dóbr koronnych, nie miał jurysdykcji. Starostowie tenutariusze brali starostwo w dzierżawę. Według lustracji z roku 1562, z czynszu dzierżawnego 1/4 szła na opłatę żołnierza mającego strzec granic, a 3/4 do skarbu króla. Dzierżawcy majątków królewskich byli to ludzie w oczach króla zasłużeni, a stąd czynsz dzierżawny nie zawsze wypłacano. Przekonujemy się z tego jak obszerną była ekonomia mrzygłodzka, jeżeli W. Ignacy Romer z małżonką, starostowie mrzygłodzcy mają dać aż 1000 zł 28 gr. na wojsko jako czwartą część czynszu dzierżawnego. Starostwo mrzygłodzkie obejmowało w roku 1772 następujące miejscowości: Mrzygłód, Dobra, Ulucz, [Groszówka], Dębna i Szczawne, a nadto wójtostwa: Turzańsk, Prełuki, Duszatyn, Miechów, Wola Miechowska, Smolnik, [Szczerbaniówka], Balica, Solina, Roztoki, [Czystoherb], Jawornik, Rzepedź i Ustrzyki Górne.

A zatem niemało wiosek obejmowało i w niemałej odległości. Gdzie Wola Miechowa lub Ustrzyki Górne a gdzie Mrzygłód!

Rezydencję ekonomii mrzygłodzkiej, tak obszernej lokuje król Jagiełło na prawie magdeburskim w roku 1431, o czym już była wyżej wzmianka. Pod miasto, w naszym wypadku, wyznaczono grunt dość rozległy.

Wytyczono główny plac miasta, czyli rynek. Każdy z osadników dostawał tak zwane area, czyli dworzyszcze, a prócz tego w naszym rolniczym miasteczku przydano i łany, tj. frankońskie - 431/2 morga. Mieszczanin mrzygłodzki, poza opłatą od area, czyli od dworzyszcza i łanu, nie miał żadnych ciężarów.

Na czele miasta stał wójt, czyli advokatus, odpowiada on wiejskiemu sołtysowi. Wójt otrzymywał dokument lokacyjny od króla z warunkami lokacji. Wójt ściągał ludzi do miasta. Jako wójt dostawał większą ilość dworzyszcz, nie płacił czynszów. Dostawał on czynsz z jatek, kramów i kar sądowych. Był on dziedzicznym. Wójta wspierało w radzie 7 ławników wybieranych spośród rzemieślników. [Instytucja ta u nas w Mrzygłodzie jednolita z początku lokacji.]

Trzeba dodać, że już od początku XV wieku obok wójta i ławników zaczyna rozwijać się druga władza naszego miasteczka, tj. burmistrz i rajcowie, czyli konsules. I o takich konsulach mrzygłodzkich mamy wzmiankę z roku 1500, kiedy to szlachetny Maciej Wzdowski, woźny Ziemi Sanockiej, skazuje na krę tych radnych za to, że miasto nie uiściło "czepowego" za ostatni kwartał. Tak więc burmistrz z rajcami sprawują rządy w Tyrawie Królewskiej. Wójt schodzi z areny życia gminy. Z aktów grodzkich sanockich dowiadujemy się o handlowaniu wójtostwem w Mrzygłodzie. W roku 1492, 29 listopada, szlachetni Jan i Henryk, bracia, sprzedają całe wójtostwo za 300 mar. Stanisławowi [?], ten zaś w roku 1503 sprzedaje dalej Mikołajowi Nyczaczskiemu.

Rządy w mieście sprawowała rada gminna miejska, tj. burmistrz z rajcami. Radę miejską wybierano co roku. Stara rada wybierała nową. - A cóż ona robiła? - Wydawała przepisy, kierowała całym miastem, dochody czerpała z gruntów miejskich, cegielni, opłat z różnego rodzaju kar i podatków. A jakież podatki płacili dawni mrzygłodzianie na rzecz miasta? Dwie rubryki wypełniali mianowicie na drogi i na porządek w mieście. Treścią prawa magdeburskiego, można rzec, jest własne sądownictwo. Wójt z ławnikami, burmistrz z rajcami i starsi cechów - oto trybunał spraw cywilnych i kryminalnych. Sprawy spadku rozsądzała ława, sprawy ważniejsze - rada. Cechy rozsądzały sprawy mniejsze między swoimi członkami. Wójt zasiadał co 15 dni, a gdy była potrzeba i przed tym terminem. Trzy razy w roku był sąd wielki, przewodził mu burmistrz. Osobne Prawo Sądowe skończyło się z zaborem Galicji, więc i Mrzygłód stracił to prawo. W reszcie nie zagrabionej Polski dotrwało do roku 1791.

Prócz własnego sądownictwa miasto Tyrawa, czyli Mrzygłód cieszyło się przywilejami jarmarcznymi i cechowymi.

Cechy były podporą naszego miasta. Do cechu garncarskiego, jaki do dziś istnieje więcej już jako bractwo kościelne, należał każdy, kto tylko robił garnki. Na czele stał cechmistrz wybierany co roku. Ważniejsze sprawy załatwiają na tak zwanych schadzkach mistrzów. Mistrz to tyle co majster. Cech czuwał, by garnki były dobre i by jeden rzemieślnik drugiemu nie szkodził. Dlatego to cech wystawiał przepisy ile każdy garncarz może przyjąć zamówień, a to na to, by nie odbierał roboty innemu. Takie przepisy odnosiły się do każdego cechu.

Z dawnych praktyk cechowych przechowała się do dziś jedna, pełna namaszczenia - mianowicie wspólne sprowadzanie glejty. Cechmistrz, chcąc zwołać braci cechowych na schadzkę, wysyłał "cechę na cechy", tj. wizerunek Ukrzyżowanego Zbawiciela na pokładzie niewielkiej glinianej bryłki, która ma wygląd wypukłej rzeźby. Mistrz mistrzowi podaje, aż w końcu wraca do skrzyni cechowej u cechmistrza.

Poważny ceremoniał, gdy po wyborze nowego cechmistrza, rada cechowa niesie "skrzynię cechową" przez rynek w dom elekta. Skrzynia duża, nakryta białą chustką, w otoczeniu czterech garncarzy, przed oczy nasuwa mimo woli Arkę niesioną w pochodzie do ziemi Obiecanej.

Za przywileje jarmarczne i cechowe oraz za przywilej własnego miejskiego sądownictwa wójt, czyli advokatus w Mrzygłodzie obowiązany był do służby konnej w obronie kraju. Sami zaś mieszczanie obowiązani byli dostarczyć podwód dla dworu królewskiego, gdyby ten się zjawił; dawać [szurwarki] do naprawy zamków, dróg publicznych, grobel i mostów. Z czasem jednak i mieszczan podciągnięto pod broń jako piechotę w pospolitym ruszeniu. Kiedy "wici" zobaczono zbierano się pod wodzą wójta i wyruszano na miejsce przeznaczenia. Gmina miejska Mrzygłód urządzona w ten sposób jako królewskie wolne miasto dotrwała do czasu ogólnej klęski narodowej do roku 1773, kiedy to w styczniu, uniwersałem cesarskim, zostaje zagarnięta na rzecz korony austriackiej. Ekonomia w całej dzisiejszej Galicji wynosiła 44% całego obszaru. Rząd austriacki ładnie się obłowił. A w jakich okolicznościach dokonał się zabór tej części Polski, którą Wiedeń ochrzcił Galicją?

Dla zrozumienia rzeczy trzeba nam się cofnąć wstecz. Polska otoczona wrogimi sąsiadami: schizmatycką Rosją, protestanckimi Niemcami i od południa i południowego zachodu, Austrią dążącą do powiększenia swych granic, ta Polska nie mająca granic naturalnych, trawiona zgubnym "liberum veto" i poddaństwem najszerszych mas włościaństwa, chyliła się do upadku. Wojny kozackie i sprawy dysydentów ściągały powoli Rosję. Zaczyna Polsce prawa dyktować, dopuszcza się gwałtu.

Przeciw niej powstaje Konfederacja Barska w roku 1768. Dnia 29 lutego konfederaci wydają odezwę do narodu i wzywają go do obrony Ojczyzny i Religii. Protest Konfederatów porusza i naszą brać szlachecką w Ziemi Sanockiej. Jakub Koźwin Branicki wyjeżdża do Baru i przywozi stamtąd punkta Konfederacji. On zostaje regimentarzem Konfederacji Ziemi Sanockiej, a dwór jego główną kwaterą, skąd szły rozkazy i dokąd ciągnęli ochotnicy.

W Pisarowcach zaś, u Józefa Rylskiego zbierał się drugi oddział. Armat mieli 80 a ludzi 6000. Wydano pod Rymanowem uniwersał do obrony przed wrogą Rosją. Uniwersał ten miał być odczytany z ambon i przez burmistrzów. Poświęcenie Konfederatów było wielkie. Tropili ich moskale jak zwierza leśnego, szukali po dziurach gór Słonnych. W tym czasie występuje Austria w obronie zaniepokojonych swych granic i w obronie rzekomej przynależności Galicji do Korony Węgierskiej i posyła na podbój tej części Polski swe wojska. Fabre major oddziału huzarów wkracza z Węgier przez Barwinek koło Dukli i zajmuje Galicję. Tak ekonomia mrzygłodzka, dotąd własność stołowa Króla Polskiego staje się własnością skarbu austriackiego. Nowy gospodarz zaczyna nowe porządki, przede wszystkim nazywa ekonomię po niemiecku: Kammeral-Wirtschaft zu Mrzygłód, Amtssitz in Tyrawa Solna. Niemcy przenoszą siedzibę urzędu kameralnego do Tyrawy Solnej.

W Tyrawie Solnej urzędują już Niemcy. Mamy wśród nich naczelnika urzędu, kontrolerów, kasjera, pisarza i wiele innych godności. Tytulacje urzędów oczywiście niemieckie.

Na chwilę jeszcze miał Mrzygłód powitać w swej ekonomii urzędy własne narodowe. Jak doszło do tego? Posłuchajmy. W roku 1795 Polska przy trzecim rozbiorze znikła z mapy niepodległych państw Europy. Członkowie armii polskiej udawali się za granicę, szczególnie do Francji. We Włoszech stworzono legiony polskie. Z pomocą tych legionów podbija Napoleon w roku 1807 Rosję i Prusy, a w rezultacie zwycięstwa, po pokoju w Tylży, z okrojonego zaboru pruskiego tworzy Księstwo Warszawskie. Na czele Księstwa od roku 1807 do 1815 stoi książę warszawski a król Fryderyk Saski. Był to choć kawałek niepodległej polski z własnym panującym, z własnym wojskiem - 30.000.

W roku 1809 Austria wydaje wojnę Napoleonowi i z wojskiem swym wkracza w granice Księstwa Warszawskiego. Przeciwko armii austriackiej prowadzonej przez arcyksięcia Ferdynanda wyszedł książę Józef Poniatowski z 13.000 żołnierzy. Armia austriacka zajęła Warszawę. Postanowiono przeto zaszachować Austrię w Galicji. Książę Józef Poniatowski wkracza w myśl narady do Galicji i wywołuje tu powstanie. Miasta galicyjskie: Lwów, Przemyśl, Jarosław, Stanisławów, Sanok poddają się rządowi wojsk polskich. Komendant placu Przemyśl, Jan Krośnicki, wydaje odezwę. Władzę świecką mianuje nową, a dla dóbr kameralnych ustanawia Józefa Tarnawieckiego i Feliksa Olszewskiego. 9 czerwca 1809 roku zajeżdżają do dóbr kameralnych w Mrzygłodzie Tarnawiecki i Olszewski w celu spisania inwentarza dóbr a tak zaszczepiają oni tutaj rząd wojsk militarnych. Arcyksiążę Ferdynand został pokonany, a w traktacie wersalskim 14 października Księstwo Warszawskie zyskało ówczesną Galicję Zachodnią. Dalej, okręg koło Krakowa-Wieliczki z żupami stała się własnością cesarza austriackiego i króla saskiego. Cyrkuł tarnopolski oddano Rosji. Reszta Galicji nadal została przy Austrii.

Krótkie były rządy militarne w Mrzygłodzie. Teraz ekonomia w obsadzie urzędników zaczyna się więc polszczyć.

Od 1809 do 1846 roku życie mrzygłodzian to historia niemieckich praktyk w chwilach dla narodu najgorszych. Przygnębiony cicho szedł każdy naprzód.

Dopiero rok 1846 wstrząsa nerwami Mrzygłodu. Rok 1863 powstaniu oddaje jedną ofiarę z Mrzygłodu za sprawę swobody i wolności. Mrzygłodzianie darzą zaufaniem obywatelskim tych, którzy żywią idee narodowe niepodległości i własnej państwowości.


Komentarze

Komentarze mogą być dodawane tylko przez zalogowanych użytkowników.

<wróć   dalej>

Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
zapamiętywanie hasła
Nie masz konta? Załóż je sobie

ostatnio na FORUM

ostatnich 6 postów
*** Valium 5 - napisał/a: CrarfarfKer
Odp:zbiorn ... - napisał/a: jośko
Odp:zbiorn ... - napisał/a: Anna
Odp:to jest - napisał/a: Ominik
Odp:to jest - napisał/a: jośko
to jest - napisał/a: admin

........................
Pokaż ostatnie 4 godz. - 12 godz. - 24 godz.

Ostatnio w księdze gości

Beata R. Kurek
Bardzo się ciesze ze jest taka strona i mogę
cd. ->>
Νυνὶ δὲ μένει πίστις, ἐλπίς, ἀγάπη, τὰ τρία ταῦτα· μείζων δὲ τούτων ἡ ἀγάπη