|
Z pamiętnika Józefa Jakóbowicza |
|
Page 1 of 7 Fragment pamiętnika Józefa Jakóbowicza, szlachcica z Żohatynia, miejscowości położonej "5 mil na północ od Sanoka" [dawna mila polska = 7146 m], odnoszący się do Mrzygłodu i wydarzeń z 1846 r. (czyli do rzezi galicyjskiej) przepisany w 1952 r. dla księdza Wołczańskiego 1).
Rzeź galicyjska rozpoczęła się 19 lutego (do pierwszych napadów na dwory dochodziło dzień wcześniej) i objęła swoim zasięgiem głównie Tarnowskie, Sanockie, Nowosądeckie i część Jasielskiego.
Chłopi zniszczyli ponad 500 dworów, zamordowali, przeważnie w okrutny sposób, od ponad 1200 do 3000 szlachty, urzędników i księży (tych ostatnich kilkudziesięciu).
Wymuszona wędrówka Jakóbowicza rozpoczyna się rankiem 22 lutego, trwa cały dzień i kończy nad ranem dnia następnego.
Czytając o szlachetnym czynie mieszczan mrzygłodzkich przekonujemy się, że pewne fragmenty zostały w kronice Księdza Michałkowskiego złagodzone lub pominięte...
Do kroniki wkradły się pewne niekonsekwencje związane z datą relacjonowanych wydarzeń: z opowieści Jakóbowicza wynika, że odbicie obywateli z rąk chłopstwa miało miejsce 22 lutego, zaś z tekstu ks. Michałkowskiego, że o dzień wcześniej.
1. Jedyny wiadomy mi egzemplarz książki Szlachetny czyn mieszczan z Mrzygłodu w roku 1846: z pamiętnika Józefa Jakóbowicza
wydanej w 1886 r. znajduje się w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu. [admin - AK]
|